Mam na imię Cornelia ,mam 18 lat.
Do niedawna mieszkałam w
domu dziecka ,trafiłam tam jak miałam 10 lat.
Moja mama zmarła w wypadku
samochodowym ,ojciec miał mnie gdzieś nigdy go nie poznałam.
Dalszej rodziny
nie miałam albo nigdy nie miałam okazji poznać.
Czy jest mi żal lat spędzonych
w domu dziecka?
Czy jest mi żal ,że zamiast mną się zająć ojciec nigdy się ze
mną nie skontaktował?
Nie ,ten człowiek nigdy nie był moim ojcem.
On był dla
mnie obcy.
Po wyprowadzce z domu dziecka
zamieszkałam w jednym z dwunastu pokoi w
domu ,którym wynajmuje małżeństwo po czterdziestce.
Wynajmują pokoje studentom
,dziwakom i ludziom ,którzy nie mają
szans na cudowne ogromne apartament owce.