W głowie powtarzałam sobie WIEJ ILE SIŁ W NOGACH ,to zdecydowanie działało. Nie mogłam sobie wyobrazić co teraz zrobię ,wiedziałam tylko ,że muszę uciekać. Wbiegłam do najbliższego sklepu od razu chwyciłam nożyczki fryzjerskie, blond farbę do włosów i brązową henne do brwi. Zapłaciłam szybko kasjerce i spakowałam rzeczy do plecaka zabranego z domu. Biegłam do najbliższego motelu ,ach ten Londyn dużo domów a do najbliższego motelu tyle przecznic. Gdy zobaczyłam wreszcie cel zwolniłam bieg i weszłam do budynku. Nie będę się zagłębiać w wygląd motelu ,zresztą to w tym momencie nie istotne przyszłam tu aby zrobić metamorfozę ,podrobić dokumenty i uciec. Wynajęłam pokój z łazienką i podwójnym łóżkiem. Oj ,przede mną długa noc. Zamknęłam drzwi od środka na klucz i na zamek ,odłożyłam plecak na łóżko i wyjęłam potrzebne rzeczy. W myślach obmyśliłam plan Tak Vici masz cały dzień ,najpierw zmień wygląd ,potem zajmij się dokumentami a potem do sklepu. Udałam się do łazienki i ścięłam moje długie kasztanowe włosy sięgające za pupę ,aż do ramion. Świetnie Vici ,dobrze sobie radzisz ,teraz pora na następny krok: farbowanie. Przeczytałam instrukcję i pofarbowałam je. Ach tak jestem blondynką super ,zostały mi tylko brwi postawiłam na trochę jaśniejszy odcień od moich ,wyszło tak jak chciałam są lekko brązowe ale bardziej ciemny blond.
I teraz najważniejsze dokumenty ,muszę wyrobić sobie nowy paszport ,dowód osobisty, prawo jazdy ,obywatelstwo. Włamałam się na wszystkie potrzebne strony i po około godzinie miałam wszystkie dokumenty. Przelałam pieniądze z konta na nowe ,zarezerwowałam lot do Nowego Yorku. Od dziś nie ma Victorii Taylor ,od dziś nazywam się Liliana Veronica Carter. Była druga w nocy oglądałam oferty mieszkań ,nie wiem na co się zdecydować ,w Nowym Yorku spędzę sporo czasu. Zdecydowałam się na apartament dwupokojowy ,ze ślicznym przeszklonym salonem i otwartą kuchnią. Przelałam właścicielowi pieniądze za zakup mieszkania. Wymieniłam się wiadomościami z właścicielem mieszkania i poinformowałam ,o której wylatuje z Londynu. Położyłam się chociaż na chwilę spać , obudziłam się o godzinie siódmej. Wzięłam szybki prysznic , ubrałam się w jasne jeansy, czarną bokserkę i czarną rozpinaną bluzę. Na nogi założyłam czarne trampki przed kostkę i chwyciłam czarną torebkę. Włosy uprzednio związałam w kitkę ,delikatnie pomalowałam rzęsy a usta pomalowałam bezbarwną pomadką. Zamknęłam pokój na klucz ,a potem ruszyłam do miasta. Najpierw wybrałam się po soczewki ,kupiłam jedną jasną niebieską a drugą jasno zieloną. Od razu je założyłam i ruszyłam po nowe ubrania. Następnie kupiłam także nową największą walizkę czarną w kolorowe kropki. Włożyłam wszystkie ubrania do walizki a ja musiałam iść jeszcze po kosmetyki i biżuterie. Wybrałam wszystko i udałam się do motelu.
Spakowałam wszystkie swoje rzeczy , wzięłam prysznic następnie przebrałam się w wcześniej naszykowany zestaw, delikatnie się umalowałam i wyczesałam włosy. Do odlotu samolotu miałam jeszcze trzy godziny ,chwyciła walizkę rozejrzałam się po pokoju czy niczego nie zapomniałam. Zamknęłam pokój i poszłam do recepcji ,wyjęłam portfel aby zapłacić za pokój. Niestety recepcjonista był zbyt gadatliwy:
-Jak pięknie pani wygląda , dokąd się pani wybiera?
-Dziękuje bardzo ,chętnie bym z panem porozmawiała ale śpieszę się na samolot a mam do załatwienia jeszcze kilka rzeczy. Jak będę w Londynie napewno przyjadę tutaj ,cenię ciszę i spokój. -uśmiechnęłam się- Dziękuje za miły pobyt ,miłego dnia. -powiedziałam i wyszłam z budynku. Wsiadłam w zamówioną wcześniej taksówkę i pojechałam kupić nową kartę i telefon. Wybrałam iPhone 6 w kolorze srebrnym ,kupiłam także nową kartę i kilka etui/kejs'ów. Odebrałam moje nowe dokumenty od mojego znajomego , podwiózł mnie na lotnisko a na pożegnanie rzucił :
-Abyśmy się już nigdy nie zobaczyli ,trzymaj się Liliano. -podbiegłam do niego i przytuliłam go ostatni raz ,przynajmniej mam taką nadzieję.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz